„Wszystko, co w danej chwili robisz, oddziałuje i wpływa na innych ludzi. Twoja postawa może rozjaśniać Twe serce lub przekazywać uczucie niepokoju. Twój oddech może emanować miłością lub pogrążać otoczenie w depresji. Twoje spojrzenie może wzbudzić radość. Twoje słowa mogą inspirować do wolności. Każdy Twój czyn może otwierać serca i umysły” (David Deida). Zapraszam na dzisiejszy wpis o postanowieniach Noworocznych.

To jest moje motto. Wierzę głęboko, że tak jest, co potwierdzają moje działania i moi bliscy. Ale czy tak jest bo przeczytałam tę wypowiedź i mi się spodobała, czy jest tak, ponieważ powiązałam te słowa ze swoimi  działaniami i spostrzeżeniami otoczenia? Czy faktycznie potrzebne mi są takie rozważania? Zabawne, prawda.

Wszyscy piszą o postanowieniach Noworocznych, więc może i ja sobie coś postanowię? Jeśli nie teraz, to za chwilkę będzie za późno. Czy na pewno? Jestem z tych, którzy większość spraw do załatwienia zapisują i to nie na smartfonie, ale na kartkach. Mam wrażenie, że przelewając słowa i zadania na papier, utrwalam sobie w pamięci to, co mam zrobić. Potem oczywiście faktycznie to robię, ponieważ jestem typem zadaniowym. A więc:

1. To, co masz zrobić jutro, zrób teraz!
Jednym słowem, jeśli chcesz przejść na dietę, to nie rób tego za dwa tygodnie (po wielkiej imprezie), zrób to teraz. Zmień swoje nawyki żywieniowe i nie odkładaj niczego na później. W moim przypadku przekłada się to właściwie na wszystkie działania a na pewno na większość. Skoro bardzo chcę coś zrobić, zmienić, to mam to po prostu zrobić. Zaplanować i wykonać, krok po kroku. Bez odkładania na za dwa dni. Bez zastanawiania się, że po niedzieli to będzie łatwiej. Gwarantuję Ci, że nie będzie. Będzie tak samo.

2. 2019 rok będzie słodszy na blogu niż dwa poprzednie lata.
Oznacza to więcej wpisów, więcej wypieków, więcej zdjęć, więcej kreatywności i jak największą z możliwych dawkę zarażania Czytelników słodkościami. Jeśli masz wątpliwości, kto to wszystko będzie zjadał, to pomyśl sobie, jak wiele jest wokół ludzi, których możesz tymi słodkościami obdarować. Nic się nie zmarnuje. Zawsze zajdzie się ktoś, kogo możesz poczęstować, okazja, którą możesz wykorzystać, by sprawdzić swoje umiejętności a jednocześnie sprawić komuś ogromną przyjemność.

3. Będę Cię nakręcać i zachęcać do kreatywnego podejścia do wypieków.
Ogranicza nas tylko nasza wyobraźnia. Przekonałam się o tym wielokrotnie. W zakresie deserów, ciast, tortów i wszelkich sposób ich wykonania, można przełamać wszelkie granice i schematy. Można testować, próbować i odkrywać nowe smaki. Można inspirować się innymi, przeglądać zdjęcia, rozejrzeć wokół, przyjrzeć się naturze… zawsze znajdzie się forma, kształt, kolor, smak czy zapach, który spowoduje, że od razu po powrocie do domu, przygotujesz coś nie tylko dobrego, ale i niezwykłego wizualnie. Pamiętaj, że jemy oczami.

Spójrz na te małe bezy. Teraz mają taki kształt, taki kolor… ale jutro na pewno będę już zupełnie inne. Jutro będzie nowy dzień, za miesiąc będzie zbliżać się wiosna (oby!!!)… A ja na pewno poczuję pragnienie wykonania czegoś innego.beziki

Tymczasem mała beza pociesza, poprawi humor, jest świetnym prezentem, doskonale się przechowuje i wywołuje uśmiech dzięki palecie kolorów, które możesz wybrać do jej wykonania. Otwórz umysł i do dzieła.

Po przepis na bezę szwajcarską, z której wykonałam te małe bezy i lizaki zapraszam tutaj.

W Nowym Roku życzę wszystkim samych udanych wypieków, słodkich chwil, kolorowych deserów oraz odwagi i kreatywności w ich wykonaniu.
Kinga