Tradycja głosi, że kto nie spróbuje w tłusty czwartek pączka, temu nie będzie się wiodło. Aż głowa boli od rodzajów pączków, które można wybrać: lukrowane, obsypane pudrem lub kandyzowaną skórką pomarańczy, z różą, marmoladą lub budyniem. Pączek bryluje w tłusty czwartek na ladzie każdej cukierni. I choć są mocno kaloryczne, to raz w roku możemy o tym zapomnieć. Ja dziś proponuję racuchy holenderskie głównie dlatego, że są przepyszne, ale również proste i nieskomplikowane w przygotowaniu.

Wypiek, który Holendrzy najprawdopodobniej przywieźli na Nowy Kontynent to oliebol. Tradycyjnie jada się go w Nowy Rok, jest to również obowiązkowy gość w bufecie każdego wesołego miasteczka. Oliebol smażony w głębokim tłuszczu, nie ma nadzienia, a do ciasta dodaje się rodzynki, porzeczki, kandyzowane owoce lub jabłko pokrojone na kawałki. I to właśnie te składniki nadają im niepowtarzalnego smaku. Oliebol przypomina po prostu racuchy smażone w głębokim tłuszczu.

Zachęcam Cię do eksperymentów. Składniki możesz śmiało wymieniać, jeśli nie lubisz porzeczek zamień na rodzynki, żurawinę. Ważne by proporcje były zachowane. Ja na przykład nie dodaję jabłek a mimo to racuchy są również pyszne.

Oliebol – kuleczki drożdżowe z suszonymi porzeczkami, jabłkiem i skórką cytrynową

10 g świeżych drożdży
2 łyżki drobnego cukru
125ml letniego mleka
190g mąki pszennej
duża szczypta soli
1 łyżka rumu (opcjonalnie, możesz zamienić na spirytus)
1 małe jajko
1,5 łyżki rodzynek lub suszonych porzeczek, ewentualnie żurawina
1 jabłko obrane i drobno posiekane
1/2 łyżeczki otartej skórki z cytryny
cukier puder do oprószenia
olej do smażenia

Ze świeżych drożdży przygotuj rozczyn: rozgnieć je z 1 łyżeczką cukru i 60 ml mleka. Odstaw w ciepłe miejsce, aż rozczyn będzie gotowy, ruszy, czyli podwoi objętość.

Do rozczynu dodaj pozostałe składniki (bez rodzynek, jabłek i skórki) i wymieszaj. Możesz mikserem na wolnych obrotach, ewentualnie łyżką. Powstałe ciasto ma być luźne. Dodaj rodzynki (lub inne wybrane składniki), otartą skórkę, jabłko i wymieszaj. Przykryj, odstaw w ciepłe miejsce do podwojenia objętości.

Rozgrzej olej do temperatury 180°C.

Racuchy nakładasz łyżką na rozgrzany olej pomagając sobie drugą łyżką. Powstają wtedy nieregularne kształty. Smaż aż będą lekko brązowe z obu stron, przez kilka minut. Odsącz na bibułce.  Po wystudzeniu oprósz cukrem pudrem.

Rady:
Rodzynki – jeśli chcesz, żeby nie były zbyt suche, namocz je przed przygotowaniem ciasta w ciepłej wodzie lub mleku.

Suche drożdże – zamiast świeżych i przygotowania rozczynu, możesz dodać do ciasta suche droższy. Wtedy 10g świeżych zamieniasz na 5g suszonych.

Objętość ciasta drożdżowego – ciasto drożdżowe potrzebuje ciepła, powinno urosnąć przed smażeniem czyli podwoić swoją objętość.

Alkohol w cieście – czy to będzie rum, czy spirytus spowoduje, poza walorami smakowymi spowoduje, że racuch nie będzie tak chłonąć tłuszczu podczas smażenia.

Smażenie na głębokim tłuszczu – utrzymuj temperaturę od 170 do 180°C. Jednocześnie nie wkładaj od razu zbyt wielu racuchów. Jeśli będzie zbyt duży tłok, to temperatura tłuszczu spanie, a tym samym racuchy przestaną się smażyć. Zaczną natomiast chętniej chłonąć tłuszcz. Jeśli temperatura podczas smażenia będzie zbyt wysoka, racuchy będą się palić.

Smacznego! Życzę tłustego i kalorycznego CZWARTKU!

Racuchy w towarzystwie tureckich pączków – lokma i churros!

lokma churros rauchy