Góry żółte mnie zachwyciły, powaliły na kolana. Choćby dla tych widoków warto pokonać kilka tysięcy kilometrów. Choć relacji z tej wyprawy nie powinnam zaczynać od Gór, nie mogłam się powstrzymać, by w pierwszej kolejności nie podzielić się z Wami tymi widokami. Zapraszam na krótką relację fotograficzną.

Góry żółte leżą w południowej prowincji Anhui we wschodnich Chinach. Słyną z przepięknych krajobrazów, wschodów słońca, granitowych szczytów, morza mgieł czy też charakterystycznego gatunku sosny, która dodaje uroku skałom. Zostały wpisane na listę dziedzictwa światowego UNESCO. Rejon Huang Shan jest też znany z produkcji herbaty, ale o tym w osobnym wpisie. W Górach żółtych kręcono film Avatar.

Miałam ogromne oczekiwania, ale jednocześnie obawiałam się (naczytałam się chyba zbyt dużo w necie), że popsuje się pogoda, będzie lało a ja nic nie zobaczę. Tymczasem nie można się powstrzymać od robienia zdjęć, pogoda była przepiękna, było i słońce (czytaj: upał) i morza chmur. Góry są przepiękne, a ja spędzając tam 5h (tyle trwa pokonanie szlaku już po wjechaniu kolejką na górę), co chwilę się zatrzymywałam i zachwycałam.

Zapraszam na fotorelację, głęboko wierzę, że i Wam się spodobają Góry Żółte, a może kogoś zachęcę do dalekiej podróży?

zolte gory chiny
na górę dostaniecie się kolejką…
zolte gory chiny
…oczywiście w chmurach.
zolte gory chiny
Górskie hotele, podobno bardzo drogie.
zolte gory chiny
zolte gory chiny
zolte gory chiny
zolte gory chiny
zolte gory chiny
zolte gory chiny
zolte gory chiny
zolte gory chiny
zolte gory chiny
zolte gory chiny
Tragarze wnoszący zaopatrzenie na górę (po 50kg na osobę), czasami sobie pomagają. Mają krzepę, ale wchodzą tak tylko dwa razy w tygodniu.
zolte gory chiny
zolte gory chiny
zolte gory chiny
i sosny…
zolte gory chiny
zolte gory chiny
zolte gory chiny
zolte gory chiny
zolte gory chiny
zolte gory chiny
zolte gory chiny
zolte gory chiny
zolte gory chiny
zolte gory chiny
zolte gory chiny
zolte gory chiny
zolte gory chiny
zolte gory chiny
zolte gory chiny
zolte gory chiny
artyści przenoszący piękno gór na papier

Pięknie prawda?

Niebawem przygotuję wpis o całej wyprawie oraz osobny artykuł o parzeniu herbaty. Tymczasem serdecznie i wakacyjnie pozdrawiam 🙂 zawsze na słodko!