Jeśli tylko możesz przygotować sobie ciepłą herbatkę z miodem lub imbirem, gorącą kawę z kardamonem i cynamonem, rozgrzewający drink z białą czekoladą i tequilą, otulić się ciepłym kocem w długi zimowy wieczór z naciągniętymi na stopy skarpetkami i skonsumować film… to znaczy, że jesteś w raju. Jesteś Panem swojego czasu, masz chwilę na relaks. Smaczne kino to lista moich propozycji na długie wieczory. To dawka pozytywnej energii, dzięki której od razu chcesz coś ugotować. Tak, na wszelki wypadek zanim obejrzysz którykolwiek film z mojej listy, zaopatrz swoją lodówkę. Ja nie dość że od razu robię się głodna, to biegnę do lodówki, bo mam ochotę coś ugotować. Wieczny dylemat: oglądać czy gotować!