Palnik do creme brulee – kupić czy nie? Co prawda ja najczęściej używam tego palnika do przypalenia bezy włoskiej a nie do creme brulee, ale i tak uważam, że jest niezbędny. Dlaczego? Zapraszam na kilka słów o sensowności zakupu tego sprzętu i po przepis na tartę z lemon curd.

Dzisiejszy wpis będzie z cyklu poradnik cukiernika. Zdałam sobie sprawę z tego, że choć nie za często przygotowuję tartę z bezą włoską, to niestety efekt dekoracji, przypalenia jest w tym przypadku możliwy i spektakularny tylko dzięki palnikowi do creme brulee. Inaczej się tego nie da zrobić, po prostu. I o ile niektórzy piszą, że efekt spalonego cukru można uzyskać wkładając deser creme brulee czy też tartę do piekarnika z włączoną grzałką górną, to prawdę mówiąc uważam, że warto zainwestować w palnik, żeby uprościć sobie życie. Mam nadzieję, że skorzystasz z mojego doświadczenia przy zakupie palnika.

tarta z lemon curd z beza wloska palenie palnikiem

Poniżej kilka porad, które ułatwią podejmowanie decyzji.

  • Dobrze, żeby palnik miał podstawkę, na której będzie stabilnie stał (tę funkcję wykorzystuję rzadko, sprawdza się szczególnie przy dekoracjach z karmelu lub izomaltu).
  • Dobrze, żeby miał regulację płomienia – dłuższy płomień najlepiej się sprawdzi.
  • Wielkość samego palnika nie ma znaczenia i tak trzeba go samodzielnie doładowywać gazem, takim jak do zapalniczek.
  • Możesz wybrać palnik, który ma tylko dyszę i przykręcany pojemnik z gazem, choć jeśli zrobisz to nieumiejętnie, gaz będzie się ulatniał.
  • Niektóre planiki mają dodatkowe funkcje np. w postaci czerwonego przycisku, który po wciśnięciu utrzymuje stały płomień a Ty możesz samodzielnie opalać deser bez konieczności przytrzymywania przycisku.
  • Nie zawsze wszystkie funkcje są opisane w sklepach internetowych, ale zazwyczaj widać na zdjęciu, że palnik ma dodatkowe przyciski po bokach, które np. regulują długość płomienia, lepsze są również te palniki, które mają dłuższą dyszę. Musisz też uważać, by tej dyszy nie zapchać bezą 🙂 palnik się popsuje, jeśli cokolwiek w środku zaschnie.
  • Cena – z mojego doświadczenia wynika, że im palnik jest tańszy, tym jest niestety gorszej jakości. Przetestowałam kilka palników i nie są niezawodne. Jednak wysoka cena wcale nie oznacza, że produkt jest świetny. Trzeba sprawdzać, tak, to fakt to loteria.
  • Mój palnik, jak zobaczysz na zdjęciu poniżej, jest mały, ale ma pokrętło na środku, dzięki któremu reguluję długość płomienia. Póki co jest bardzo dobry, kupiłam go w sklepie DUKA, chyba za około 70 zł.
  • Kolor spalenia bezy uzyskujesz taki, jak chcesz, zależy to tylko od Twojej fantazji i użytych końcówek dekoratorskich.

Poniżej znajdziesz zdjęcia palnika i tarty z lemon curd, udekorowanej bezą włoską. Przepis na lemon curd, kruche ciasto oraz bezę włoską znajdziesz tutaj.

tarta z beza wloska przed spaleniem palnikiem
Beza przed spaleniem.
tarta z lemon curd
Tarta z lemon curd, jeszcze przed nałożeniem bezy włoskiej.

Do dekoracji użyłam tylek, które opisałam w poście: kliknij tutaj. Była to tylka 1M, zamknięta gęsta gwiazdka, tylka fala i tylka okrągła.

tarta z beza wloska po spaleniu palnikiem
Smacznego 🙂 i udanej zabawy podczas dekorowania.